Zakład Ubezpieczeń Społecznych informuje, że przedsiębiorca, który skorzysta z odroczenia terminu płatności składek lub układów ratalnych, może liczyć na wstrzymanie egzekucji zaległości finansowych. W niektórych sytuacjach ZUS może nie udzielić tej ulgi, a odmowa oznacza zawieszenie prawa do ubezpieczenia chorobowego. Od tej decyzji można się jednak odwołać – podaje Prawo.pl.

Jak informuje Prawo.pl, chodzi o odroczenie terminu płatności w uproszczonym trybie, które dotyczy wyłącznie składek za okres od lutego do kwietnia 2020 r. (dotyczyć ma również składek, których termin płatności już upłynął) oraz zawartych już układów ratalnych i odroczeń z terminami płatności od marca do maja 2020 roku.

„Każdy płatnik, który nie zapłaci dobrowolnej składki na czas może złożyć do ZUS wniosek o wyrażenie zgody na opłacenie składek po terminie. Jeśli ZUS rozpatrzy go pozytywnie, to dana osoba pozostanie dobrowolnie ubezpieczona i zachowa prawo do świadczeń takich jak zasiłek opiekuńczy, chorobowy lub macierzyński” – mówi radca prawny Magdalena Januszewska, specjalizująca się w prawie pracy, ubezpieczeń i zabezpieczenia społecznego, w wypowiedzi dla Prawo.pl.

Januszewska podkreśla jednak, że w przypadku nieopłacenia składki w terminie dochodzi do zerwania dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego i utratę prawa do świadczeń.  

Według adwokata Adama Szkurłata przesłanki określające prawo do zwolnienia ze składek ZUS „nie dają organowi rentowemu pola do interpretacji”. „Przepisy wyłączają uznaniowość ZUS w wydawaniu decyzji – wystarczy spełnienie ustawowo określonych warunków” – mówi Szkurłat w wypowiedzi dla Prawo.pl.

„To sprawia, że decyzje odmowne mogą zostać wydane wyłącznie w tych przypadkach, gdy zwolnienie nie przysługuje i składki powinny zostać opłacone” – stwierdza. Prawnik przypomina też, że w przypadku odmowy warto wyczerpać drogę odwoławczą, która polega na wniesieniu wniosku do Prezesa ZUS o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wniosek ten należy złożyć w terminie 14 dni od daty otrzymania decyzji odmownej ZUS.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

Komentarze