Śniadanie wielkanocne może zostać zakłócone przez kontrolę policji. Funkcjonariusze mogą wejść i sprawdzić czy wewnątrz nie odbywa się nielegalne zgromadzenia związane z przebywaniem w mieszkaniu osób, które nie są jego domownikami. Dla PAP jednoznacznie na ten temat wypowiedział się komisarz Robert Opas z biura prasowego Komendy Głównej Policji.

Śniadanie wielkanocne możemy zjeść jedynie z domownikami. Policja apeluje, aby w czasie świąt nie odwiedzać znajomych i pozostać w domu. Jeśli służby dostaną sygnał, na przykład od sąsiada, iż w mieszkaniu odbywa się zgromadzenie, jak ostrzegł komisarz Robert Opas z KGP funkcjonariusze mogą to sprawdzić, co grozi osobom, które złamią obostrzenia?

Śniadanie wielkanocne powinno odbywać się tylko z domownikami, jakie kary grożą za złamanie obostrzeń?

Dziennikarz Polskiej Agencji Prasowej wprost podczas wywiadu zapytał komisarza z biura prasowego Komendy Głównej Policji czy funkcjonariusze dokonają kontroli mieszkania podczas świąt w przypadku donosu złożonego przez sąsiada w związku z podejrzeniem przebywania wewnątrz osób trzecich.

– Jeżeli będą ku temu podstawy, albo otrzymamy zgłoszenie, że w danym mieszkaniu odbywa się zgromadzenie, to jak najbardziej będziemy takie sygnały sprawdzać – stwierdził komisarz Robert Opas.

Przedstawiciel Komendy Głównej Policji powiedział także jakie kary grożą osobom, które zostaną przyłapane na złamaniu obostrzeń dotyczących zgromadzeń w trakcie świąt. Kara może wynieść od 5 tysięcy złotych do nawet 30 tysięcy zł.

– W takich przypadkach takie osoby raczej nie będą karane mandatami, tylko od razu będzie o fakcie informowana inspekcja sanitarna, która może nałożyć karę administracyjną od 5 do 30 tysięcy złotych – dodał Robert Opas z biura prasowego KGP.

Komisarz odradził także świętowanie na działkach.

– W takich sytuacjach może się zdarzyć, że będziemy w dużej grupie i grozi nam większa możliwość zarażenia. Więc sugerowałbym zdecydowanie zostać w domu. Spotkania w gronie rodzinnym, gdzie członkowie na co dzień ze sobą nie mieszkają nie są teraz dobrym pomysłem – argumentował Robert Opas.

źródło: smakosze.pl

Komentarze