– Więzienia są bardzo niebezpieczne epidemiologicznie, trzeba racjonalnej polityki penitencjarnej, by nie stały się inkubatorami wirusa – mówi dr Paweł Moczydłowski, były szef Służby Więziennej. W przepełnionych celach trudno realizować zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego. Zakłady karne szykują się zatem na koronawirusa.

– Więzienia są bardzo niebezpieczne epidemiologicznie, trzeba racjonalnej polityki penitencjarnej, by nie stały się inkubatorami wirusa – mówi dr Paweł Moczydłowski, były szef Służby Więziennej. W przepełnionych celach trudno realizować zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego. Zakłady karne szykują się zatem na koronawirusa.

Jak wygląda to w Polsce? Sytuacja epidemiologiczna nie jest jeszcze tak poważna, jak np. we Włoszech, ale w związku z zagrożeniem rozprzestrzeniania się wirusa, służby już wdrażają działania zapobiegawcze.

– W celu zapewnienia bezpieczeństwa epidemiologicznego wszyscy funkcjonariusze i pracownicy Służby Więziennej zostali zobligowani do zapoznania się z rekomendacjami i zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego oraz informacjami w zakresie profilaktyki i zaleceniami postępowania z osobami, u których podejrzewa się lub stwierdzono zakażenie koronawirusem. Czynności profilaktyczne nasilono również wśród osadzonych – zapewniła money.pl ppłk Elżbieta Krakowska, rzecznik prasowy dyrektora generalnego Służby Więziennej.

Jak podkreśliła ppłk Krakowska, jednostki penitencjarne zostały zaopatrzone w zapas płynów dezynfekcyjnych, w tym wirusobójczym oraz innych środków higienicznych i medycznych. Przygotowano odpowiednie zaplecze sanitarne.

– Sytuacja jest stale monitorowana – zapewniła. – Przygotowano kryteria kwalifikacji osób do dalszego postępowania w związku z potencjalnym ryzykiem zakażenia koronawirusem. Wytyczne te stanowią bazę do stworzenia szczególnego trybu postępowania dostosowanego do struktury i funkcjonowania konkretnych jednostek penitencjarnych z uwzględnieniem zaleceń właściwych miejscowo powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych. Areszty śledcze i zakłady karne pozostają z nimi w stałym kontakcie.

Trzech więźniów w “izolacji”

Rzecznik dyrektora generalnego Służby Więziennej wyjaśniała, że kontroli podlegają osoby zgłaszające się lub doprowadzane do jednostek penitencjarnych, które spełniają kryteria kliniczne oraz kryteria epidemiologiczne.

Chodzi zatem o osoby, które: już mają objawy choroby, miały kontakt z osobami, u których stwierdzono zakażenie, przebywały w jednostce opieki zdrowotnej, w której leczono zakażonych pacjentów, podróżowały lub przebywały w regionach, gdzie jest wirus.

– Dotychczas nie stwierdzono żadnego przypadku zakażenia koronawirusem w jednostkach penitencjarnych – zapewniła Krakowska. Jak podała, trzech osadzonych zostało poddanych profilaktycznej obserwacji w warunkach izolacji, ponieważ zostali przyjęcii po powrocie z zagranicy, z regionów, gdzie występuje wirus.

Ograniczenia odwiedzin

Jak poinformował w rozmowie z money.pl Kamil Bachanowicz, wiceprzewodniczący Zarządu Głównego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa, przedstawiciele pracowników służby więziennej czekają na spotkanie z ministrem sprawiedliwości w sprawie wytycznych w związku z koronawirusem.

– Rozważane jest radykalne ograniczenie odwiedzin w placówkach penitencjarnych. Jednak w kontekście wydarzeń we Włoszech (gdzie doszło do buntów) konieczne jest wypracowanie konkretnych wytycznych – podkreśla wiceprzewodniczący NSZZFiPW.

Dr Paweł Moczydłowski także podkreśla, że postępowanie z więźniami to delikatna materia, bo środowisko więźniów jest podatne na panikę. – Już niepokój związany z koronwirusem zwiększa napięcia w przepełnionych polskich więzieniach – zaznacza.

Polska wypuści więźniów?

Czy Polska zdecyduje się wzorem Iranu tymczasowo zwolnić z więzień tych, którzy mają niskie wyroki? Rzecznik dyrektora generalnego Służby Więziennej ppłk Elżbieta Krakowska nie chciała odpowiedzieć nawet hipotetycznie.

Z kolei Kamil Bachanowicz, wiceprzewodniczący NSZZFiPW, nie sądzi, aby do tego mogło dość w obecnym stanie prawnym. – Raczej potrzebne byłoby specjalne rozporządzenie albo kolejna specustawa – dywaguje.

Innego zdania jest były szef Służby Więziennej dr Paweł Moczydłowski, który przekonuje, że w obrębie obecnych przepisów już na tę chwilę istnieje możliwość zwolnienia warunkowego “lekką ręką około 30 proc. osadzonych”.

– Inicjacja tego procesu jest w rękach administracji. Zwolnienia warunkowe są wystawiane na wniosek Służby Więziennej. Mam nadzieję, że władze pójdą po rozum do głowy, dopóki jeszcze jest możliwość ruchu wyprzedzającego – zaznacza dr Moczydłowski.

Uważa, że zmniejszenie zagęszczenia w celach było bezpieczniejsze ze względu epidemiologicznego. – 3 m2 na więźnia to nasza norma. W polskich więzieniach panuje jednak ciasnota, nie sposób poruszać się po nich z zalecaną przez GIS odległością ochronną co najmniej metra. Jeśli więźniowie zaczną się wzajemnie zarażać… wolę sobie tego nie wyobrażać – konkluduje.

Źródło:money.pl

Komentarze